Z Ciszy na Tłum

Z Ciszy na Tłum

Smutek,Złość,Depresyjny,Męski głos,Średnio,Przyspieszanie,Zwolnienie

00:00 / 00:00

Your friends are using AiMusic.la to generate music, listen to it! You can also generate your own music!

Lyrics

Jasne — lecimy klasyczny rap, bardziej surowy klimat, storytelling + braggowe momenty. Bez śpiewanego refrenu, bardziej nawijkowo. [Intro] Yeah… To nie jest trend, to fundament. [Zwrotka 1] Zaczynałem tam, gdzie beton miał głos Gdzie marzenia miały termin i koszt Nie było dróg, był tylko wąski most Albo przejdziesz sam, albo spadasz w dół wprost Nie uczą w szkołach jak przetrwać noc Gdy pusty portfel krzyczy „masz dość” Wtedy uczysz się ciszy i moc Budujesz charakter, nie budujesz post Nie miałem wtyk, miałem tylko głód W oczach ogień, w kieszeni chłód Każdy dzień był jak próba prób Dziś te próby dają twardy grunt Oni chcieli szybkiej drogi na skrót Ja wolałem biec pod stromą górę Bo wiem, że szczyt smakuje jak cud Gdy każdy mięsień pamięta tę burę [Refren] Nie mówię dużo — robię ruch Nie krzyczę głośno — słychać tu puls Z bloków na scenę, z ciszy na tłum To nie był fart, to lata prób Nie mówię dużo — robię ruch Nie krzyczę głośno — słychać tu puls Jak pytasz skąd ten spokój wśród burz Bo byłem zerem, więc nie boję się już [Zwrotka 2] Nie ufam słowom, ufam czynom Za dużo widziałem pustych obietnic Świat potrafi być zimną witryną Gdzie sprzedają marzenia bez metki Każdy ma plan na twoje życie Każdy doradzi, gdy jesteś nisko Ale gdy wchodzisz poziom wyżej Nagle milkną — to dziwne zjawisko Nie gram roli, gram o przyszłość Każdy wers to osobisty raport Nie chcę sławy, chcę niezależność I by rodzina spała spokojnie co noc To nie jest rap o złotych łańcuchach Choć może kiedyś też je założę Najpierw chcę spojrzeć w lustro i słuchać Czy dalej jestem tym samym gościem