Refren
UK grime, street rap, aggressive male vocal, F minor key, fast flow, punchy delivery, gritty urban vibe, heavy 808 and snare, dramatic pauses, emphasize punchlines, cinematic background, keep original lyrics
00:00 / 00:00
Lyrics
Refren
Jedź albo giń przeciwnicy wdychają mój dym
Jedź albo giń nie hamuje piętą nie czekam na nich
Dalej gnam dalej sam
Póki mam pełny bak
Dalej pije dalej palę
Leje pełny bak dalej gnam
Jedź albo giń przeciwnicy wdychają mój dym
Jedź albo giń nie hamuje piętą nie czekam na nich
Wjeżdżam driftem mój whip jak formuła
Nowe rundy liczę w formule jeden utarg
Nie biorę pomocy bo stanie się moim długiem
Za dużo rekinów jest w wannie moich uciesz
1 z
Skomplikowana sprawa bo wciąż otwarta
Chcą mnie oszukać ale znam każde z ich zagrań
Dwunastka ale to nie apostołowie
Podkładamy pułapki przejmujemy w tym mieście kontrolę
Tańczą mi banknoty ona mi tańczy w nocy
Kasa zaraża wszystkich jak wirus
Tną się o nią gdzie jest chirurg
Nie robie imprezy Roleks na nadgarstku, bez Festiny
Poznań-berlin robie to w półtorej godziny
Ubijamy baranka w Formule jeden
Sprzedajemy zarabiamy W formule jeden
Na ulicy nie ma żadnych reguł
Dopij ostatnie krople ze szklanki gniewu
Pełno węży pełno meduz
Kij Mojżesza dodaje im plus dziesięć gniewu
Zdobywamy fundusze uważamy na ich ość
Nigdy więcej nie wyleje łez przez miłość
Nocny grind zły teren nagle masz Nóż na gardle
Zagryzie cię za parę stów młody hasler
Nie szczepiony pies chce zatruć ludzka wścieklizna
Głuchanoc kurwa mać w sumie każda inna
Refren
Jedź albo giń przeciwnicy wdychają mój dym
Jedź albo giń nie hamuje piętą nie czekam na nich
Dalej gnam dalej sam
Póki mam pełny bak
Dalej pije dalej palę
Leje pełny bak dalej gnam
Jedź albo giń przeciwnicy wdychają mój dym
Jedź albo giń nie hamuje piętą nie czekam na nich
Wjeżdżam driftem mój whip jak formuła
Nowe rundy liczę w formule jeden utarg
Nie biorę pomocy bo stanie się moim długiem
Za dużo rekinów jest w wannie moich uciesz
2 z
Ktoś szuka klienta Wita go nowa oferta
Narkotyk leci z powietrzem Ulicę wirują wiertłem
Całe pokolenie w narkotykach
Szybki seks rano znika
Na parkiecie do rana kuśtyka
Kurwa szkoda typa
Ubijamy baranka w Formule jeden
Sprzedajemy zarabiamy W formule jeden
Przejmujemy w tym mieście kontrolę
Młode dziewczyny lubią kokę
Ży Żyjemy w pułapkach
Muszę znać każde z ich zagrań
Dorosły facet a zachowuje się niczym jak young Gyal
Wyczułem zarobek nawet z wrogami robię hajs
Węszą kanałach szukają do nas dojścia
Jestem na licencji dziewczyno jak moge upadać
Mogę zrobić wszystko nie spotka mnie nigdy kara
Miłość i nienawiść to jest bliska sprawa
Podkładamy pułapki bejbi muszę slangiem gadać
Dla Ciebie mam dużo miłości pozwól mi siebie kochać
Wokół tylko Dwie kreski i dwie imprezki
One chce hajsu one chce prestiż
Młode Licealistki Kąpią siebie w bieli
Jak bela Nie umią żyć bez bestii
Zrobił awans z koki na here
Za Szybka jazda oddał innym kiere
Dużo miłości mam dla ciebie w ciele
Bejbi Porcelanowa masz cerę
Refren
Jedź albo giń przeciwnicy wdychają mój dym
Jedź albo giń nie hamuje piętą nie czekam na nich
Dalej gnam dalej sam
Póki mam pełny bak
Dalej pije dalej palę
Leje pełny bak dalej gnam
Jedź albo giń przeciwnicy wdychają mój dym
Jedź albo giń nie hamuje piętą nie czekam na nich
Wjeżdżam driftem mój whip jak formuła
Nowe rundy liczę w formule jeden utarg
Nie biorę pomocy bo stanie się moim długiem
Za dużo rekinów jest w wannie moich uciesz