Wiesio
Disco polo
00:00 / 00:00
Lyrics
[Verse 1]
W kuchni placki już parują
Wszyscy goście je poczują
Wiesio mistrzem jest wypieków
Nie ma takich dwóch człowieków
Potem biegnie do garażu
Żeby wypić coś od razu
[Chorus]
Siedemdziesiąt lat minęło
Wielkie święto się zaczęło
Salceson na stole leży
Każdy w szczęście Wiesia wierzy
(A-ha, a-ha)
[Verse 2]
Kiedy setka w gardło wpadnie
Kicha głośno i nieskładnie
To jest znak, że czas na sen
Wiesiu kończy już swój dzień
Lubi wypić, lubi zjeść
Wiesławowi dzisiaj cześć
[Chorus]
Siedemdziesiąt lat minęło
Wielkie święto się zaczęło
Salceson na stole leży
Każdy w szczęście Wiesia wierzy
(A-psik!)
[Bridge]
(O-o-o-o)
(Na-na-na)
Placki, salceson i my
Spełniaj Wiesiu swoje sny
[Verse 3]
Jego szklarnia atut spory
Tam flancuje pomidory
Grzybów też po lesie szuka
Czasem sosny czasem buka.
Sąsiadeczki swe ogarnie
I znów pięć dych w kieszeń wpadnie.
[Chorus]
Siedemdziesiąt lat minęło
Wielkie święto się zaczęło
Salceson na stole leży
Każdy w szczęście Wiesia wierzy
(0-0-0-0)
(Na-na-na)
[Verse 4]
Jeśli chciałbyś sam pomocy
Dzwoń do Wiesia w dzień i w nocy
On fachura od wszystkiego
Nie zostawi Cie samego
Bo ma sprzętu co nie miara
Za robotę chce browara
[Outro]
Król garażu, król zabawy
Oby nie był dziś nam słaby
(O-o-o)
Sto lat!