Yeah…

Yeah…

olski hip-hop, uliczny, oldschool + nowoczesny trap, mroczny beat, ciężki bas, 90–95 BPM

00:00 / 00:00

Your friends are using AiMusic.la to generate music, listen to it! You can also generate your own music!

Lyrics

Yeah… To nie bajka z Insta, to prawdziwe życie Agata… Ulica wie. [Zwrotka 1] Agata Warchoł – twarda jak beton, nie szuka braw, robi swoje, to jej teren. Żona jak skała, gdy burza nadchodzi, mama Wiktorii i Pawła – to jej złoty obowiązek. Nie ma ściemy, nie ma pustych słów, dom to jej królestwo, tam rządzi groove. Kiedy świat naciska, ona stoi prosto, bo charakter buduje się latami, nie postem. [Refren] Ulica wie, kto tu trzyma poziom, Agata – respekt, nie trzeba ozdób. Serce na dłoni, kręgosłup z żelaza, miłość i walka — codzienna praca. Ulica wie, tu nie liczy się szum, tylko kto zostaje, gdy gasną światła i tłum. [Zwrotka 2] Piłka ręczna — kontakt, pot i krew, nauczyła ją walczyć, nie pytać się „czy sens?”. Gra zespołowa, charakter z bloków, dziś ten sam duch w domu, bez zbędnych zwrotów. Sport w niej siedzi, każdy ruch to plan, jak trzeba bronić — to do końca, bez zmian. Nie pęka pod presją, nie gubi celu, bo życie to mecz, a ona gra fair play, w biegu. [Refren] Ulica wie, kto tu trzyma poziom… [Zwrotka 3] Ogród jak azyl, tulipany w linii, kontrast do ulicy — balans w codzienności. Tu cisza leczy, tu rośnie siła, każdy kwiat mówi: „przetrwałaś, żyłaś”. [Outro] Agata Warchoł… Ulica wie, komu należy się szacunek.