Yo… yo…
rap
00:00 / 00:00
Lyrics
Yo… yo…
Historia zatacza koło…
Czesio wraca na Majestic, scena znowu płonie
Ten sam, co miał perma — pamiętacie tamten moment?
Qesus dał mu bana, zamknął wszystkie drzwi
Dziś chce się dogadać — mówi: „Zostawmy stare dni”
Zaczynał od rodziny — „Habibi come to stokrotka”
Małe kroki, wielkie sny, w oczach czysta ochota
Potem Palmerboss — chłodny ruch, twarda gra
Budował swoją markę, choć wiatr w oczy wiał
To wielki powrót, Czesio znów na szczycie
Upadał nieraz, ale dalej idzie życie
Majestic patrzy — czy zgoda coś zmieni?
Dziś przy jednym stole dawni wrogowie milczeni
Huligan — bez strachu, tylko twarda gra
Ulica go hartowała, wiedział ile jest wart
Kasyno — raz przegrywał cały plik
Innym razem wychodził z walizką jak z filmów, klik
Raz dół, raz góra — fortuna kołem się toczy
Raz zimny pot na karku, raz złote Rolex oczy
Nie raz stracił wszystko, nie raz podniósł się z dna
Bo w sercu miał ambicję — nie zatrzyma go mgła
A potem Big Silesia — wielki finał gry
Z małych kroków do legendy — spełnione sny
Każdy rozdział to blizna, każdy ruch to znak
Czesio wrócił silniejszy — i to jest fakt
To nie hazard go zdefiniował, tylko walka
Nie pieniądz, lecz powrót — to prawdziwa marka
Majestic zapamięta ten dzień na długo…
Dawny perm? Dziś rozmowa. I nowy ruch