Miasto oddycha neonem, każdy dzień to test bez koń
Trance, hardtrance , ,Energetic,Intense,Melodic,Fast tempo,Male Voice
00:00 / 00:00
Lyrics
Miasto oddycha neonem, każdy dzień to test bez końca,
Wśród twarzy i komentarzy trzymam się jednego — basu.
Neon przecina mgłę, krok za krokiem wchodzę w puls świata,
Pytają o prawdę? Ja odpowiadam rytmem, co nie gaśnie.
Zamykam oczy, czuję jak serce rośnie w rytmie,
Bum, bum, bum — to mój kompas, gdy błyski zawierają słowa.
Wciąż walczę w tej grze publicznej, gdzie każdy ruch waży tonę,
Lajki i krytyka mieszają się z oddechem, lecz nie zgaśnę.
Wchodzę w drop, tłum w jednym dźwięku, ja podnoszę głowę,
Bo ten beat mówi prawdę: jestem sobą, nie maską.
Maski opadają, a ja widzę prawdę jak świecący punkt,
W każdej plotce wyciągam iskierkę siły i nadziei ton.
Presja rośnie jak fala, lecz ja płynę z nią, nie przeciw,
Mam zgraną linię, co chroni mój własny ton.
Cisza między uderzeniami — mój własny kontur w półmroku,
Wdech, wydech — i bass zaczyna rosnąć, niech falą nas prowadzi.
Breakdown jak oddech, a potem drop — ziemia drży pod stopami,
W tym momencie wiem: mam moc, by przetrwać i być prawdziwym.
Wciąż walczę w tej grze publicznej, gdzie każdy ruch waży tonę,
Lajki, plotki, skandale — to tło, ja mam swój własny dźwięk.
W blasku neonów idę naprzód, nie odpuszczam, nie zginam,
Bo gdy nadchodzi drop, serce mówi: to ja, to ja — to mój styl.
Outro Scena gaśnie, lecz serce brzmi dalej — w moim rytmie nie ma ciszy.
Wciąż wchodzę na nowy beat, bo walka to mój sposób na wolność.