nie nawidz to streets vibe
f minor deep male vocal melody trap hook dirty uk drill style ,Anger,Aggressive
00:00 / 00:00
Lyrics
Refren
Nielegalny wyścig-wbija tam mój whip
W rękach ma broń-moja mała bitch
Dla nich jesteśmy źli-bo nosimy kaptury
Przechodzień się boi-że zostanie-okradziony
Dziesięć osób-każdy na czarno -jak skepta
sexy Gyal-myślą że chcemy grać z nimi -w berka
Koka to muzyka- twoje prochy to odpady
Stawiamy Wszystko na jedną kartę jak frank-kasel
nocka w sklepie-wtedy jedynie spałem-na-kasie
Tyle godzin w pułapce-jak mogłem nie myśleć -o- skazie
1 zwrotka
Z samym sobą prowadzę wyścig
Idź się połóż może ona się przyśni
Szczuje swoje we wnętrze zwierzę
Spuszczam je ze smyczy szczerze mówiąc
Miękkie piersi twardy drag
Wieczór ustąpił świtowi nam
Ten stan bejbi już za dobrze znasz
Mina za karę możesz wyjść od tak
Oszczędziłem diler okazałem mu miłość
Starzy Znajomi nie okazują miłości
Okazują nienawiść
Cieszą mordę co innego mówią za plecami
Duże dupeczki ich świętość
szukają gratisów
zrobią wszytko za nowy model travisow
Stawiamy Wszystko na jedną kartę jak frank kasel
nocka w sklepie wtedy jedynie spałem na kasie
Tyle godzin trapie jak mogłem nie myśleć skazie
Nie powodzenia dodają tylko więcej ambicji
Refren
Nielegalny wyścig-wbija tam mój whip
W rękach ma broń-moja mała bitch
Dla nich jesteśmy źli-bo nosimy kaptury
Przechodzień się boi-że zostanie-okradziony
Dziesięć osób-każdy na czarno -jak skepta
sexy Gyal-myślą że chcemy grać z nimi -w berka
Koka to muzyka- twoje prochy to odpady
Stawiamy Wszystko na jedną kartę jak frank-kasel
nocka w sklepie-wtedy jedynie spałem-na-kasie
Tyle godzin w pułapce-jak mogłem nie myśleć -o- skazie
2 z
Czarny mood wsiadam w nowy new kup
Czarny look nie lubię kolorowych bluz
Zdobywamy fundusze uważamy na pułapki
Nie legalny wyścig wbija tam mój makłin
Nocny ja mówi dziennemu sit down
Mówi bitch now chce więcej bitch now
Sexy Gyal dają mi nagie słowa za broń
Dobry boże przed tą zabawą te dziewczyny lepiej chroń
Labirynt fauna a i tak idziemy dalej przed siebie
Nie Wylewaj mi brednie Gyal powiedz mi czego nie wiem
Zaufałem ładnej kobiecie to był błąd
Strata czasu mogłem wtedy robisz grosz
Miałem jedne spodenki jak Wasyl kiedy brakowało w domu kasy
Prawo getta hajs bez kasyn i bez maszyn
Nazywam broń bejbi jak justin biber
Suka chce wejść wygrała wilczy bilet
Jestem na bloku jak mawiała dżej loł
Rzucam monetą trafiłem jackpot
Szukasz tego gówna to wiesz gdzie znaleźć
Muza to proch twój mandem nie trzeźwieje
Byliśmy w pułapkach ale nie dla zabawy
Noszę vvs zakryty przez bandany
Refren
Nielegalny wyścig wbija tam mój whip
W rękach ma broń moja mała bitch
Dla nich jesteśmy źli bo nosimy kaptury
Przechodzień się boi-że zostanie-okradziony
Dziesięć osób-każdy na czarno -jak skepta
sexy Gyal-myślą że chcemy grać z nimi -w berka
Koka to muzyka- twoje prochy to odpady
Stawiamy Wszystko na jedną kartę jak frank kasel
nocka w sklepie-wtedy jedynie spałem na kasie
Tyle godzin w pułapce-jak mogłem nie myśleć o skazie