Zwrotka 1
ballada popowa, melancholijna, powolna tempo, soft gitara akustyczna, delikatne łańcuchy smyczkowe, miękkie wokalizy
00:00 / 00:00
Lyrics
[Intro]
(Instrumental Solo)
[Verse 1]
Budzik dzwoni, ale nie chcę wstać,
noc za krótka, żeby przestać bać.
W lustrze widzę kogoś, kogo znam,
a jednocześnie trochę obcą twarz.
[Pre-Chorus]
Mówią mi: „to minie, zobaczysz”,
więc oddycham… raz po raz.
[Chorus]
Jeszcze tu jestem, jeszcze mam głos,
chociaż tak cicho, że słyszę go w snach.
Jeszcze tu jestem, choć pękam co noc,
składam się z myśli rozsypanych w pół.
I nawet jeśli zgubię dziś sens,
zostanie we mnie najmniejszy gest…
że chcę żyć.
Po prostu żyć.
[Verse 2]
Twoje słowa ciągle w głowie mam,
jakby czas się zatrzymał gdzieś tam.
Uczę serce bić już tylko dla mnie,
choć to trudniejsze niż przyznać się do łez.
[Pre-Chorus]
Może jutro będzie lżej trochę,
więc oddycham… jeszcze raz.
[Chorus]
Jeszcze tu jestem, jeszcze mam głos,
chociaż tak cicho, że słyszę go w snach.
Jeszcze tu jestem, choć pękam co noc,
składam się z myśli rozsypanych w pół.
I nawet jeśli zgubię dziś sens,
zostanie we mnie najmniejszy gest…
że chcę żyć.
Po prostu żyć.
[Bridge]
Nie muszę być silna cały czas…
wystarczy jeden mały krok.
[Chorus]
Wciąż tu jestem, wciąż mam swój głos,
już trochę głośniej niż wczoraj w snach.
Wciąż tu jestem i wierzę, że los
poskłada świat z tych pękniętych barw.
I nawet jeśli droga jest mgłą,
to zrobię jeszcze następny krok…
bo chcę żyć.
Naprawdę żyć.
[Outro]
(Instrumental Solo)