Tylko przyjaciółka
Pop
00:00 / 00:00
Lyrics
(zwrotka 1)
Mówisz: „Jesteś moim spokojem, gdy świat mnie rozrywa”.
Śmiejesz się, że beze mnie już nie zasypiasz.
Trzymasz mnie za rękę, kiedy on znów znika,
A ja uczę się oddychać, kiedy jesteś tak blisko.
Znam każdy twój oddech, każde drżenie powiek,
Wiem, kiedy kłamiesz, że to tylko kolega.
Patrzysz na niego tak, jak ja patrzę na ciebie,
Ale ja mam być murem. Nie ogniem. Nie trzeba.
(pre-refren)
Więc wchodzę w tę grę, bez mrugnięcia okiem,
Mówisz wszystkim, że wolę chłopaków.
Uśmiecham się krzywo.
Bo jeśli to ma cię zatrzymać przy mnie –
Zrobię z siebie nawet kogoś, kim nie jestem.
(refren)
Bo jestem tylko przyjacielem,
Tym, co wraca z tobą nocą do domu.
Tym, co słucha, gdy płaczesz przez niego,
I udaje, że nie pęka w środku.
Jestem tylko przyjacielem,
Twoim bezpiecznym miejscem w chaosie.
Ale gdy mówisz, że kochasz jego –
Ja uczę się milczeć… jak dorosły.
(zwrotka 2)
Pamiętasz tę noc, kiedy spałaś na moim ramieniu?
Powiedziałaś: „Gdybyś był inny, byłoby prościej”.
Śmiałem się wtedy.
Bo gdybym był inny –
Już dawno wziąłbym cię za rękę i nie pytał o zgodę.
On widzi w tobie ładną twarz.
Ja widzę, jak liczysz blizny pod skórą.
On mówi, że jesteś piękna.
Ja wiem, kiedy boisz się lustra.
(pre-refren)
Więc gram dalej.
Dotykam cię tak, żebyś się nie przestraszyła.
Patrzę tak, żebyś nie uciekła.
Kocham tak, żebyś nie musiała tego wiedzieć.
(refren)
Bo jestem tylko przyjacielem,
Tym, co zawsze odbierze o trzeciej.
Tym, co odda ci własne serce,
Byleś nie musiała być sama.
Jestem tylko przyjacielem,
Twoją wersją „nic się nie dzieje”.
Ale kiedy mówisz jego imię –
We mnie coś umiera codziennie.
(bridge – cicho, prawie szept)
A jeśli kiedyś spojrzysz na mnie inaczej…
Jeśli zgubisz się w tej naszej grze…
Nie będę już udawał.
Nie będę grzeczny.
Nie będę drugi.
(ostatni refren – mocniej)
Nie chcę być tylko przyjacielem,
Nie chcę stać z boku jak cień.
Nie chcę już uczyć się ciszy,
Kiedy całe moje ciało krzyczy „weź mnie”.
Jeśli mam spłonąć – to przy tobie.
Jeśli mam przegrać – to z tobą.
Ale nie każ mi dłużej udawać,
Że to mnie nie boli.
Bo kocham cię.
I to jest jedyna prawda,
Której nie potrafię już grać.