Ziomalqa? Bardziej pizda bez kręgosłupa,
Pop
00:00 / 00:00
Lyrics
Ziomalqa? Bardziej pizda bez kręgosłupa,
Dużo szczeka w necie, w realu dupa.
Twoje wersy cienkie jak kabel od ładowarki,
Ja jednym punchlinem gaszę twoje żarty.
Krzyczysz, że jesteś groźny — chyba w swojej głowie,
Bo każdy twój ruch to wstyd na rejonowie.
Napinasz się w postach, robisz z siebie lwa,
A jak przychodzi co do czego — cicho jak mgła.
Twoja ekipa to przypadek z łapanki,
Same memy, zero formy, klauny bez szklanki.
Ja wchodzę na bit jak huragan, rozpierdol,
Ty wchodzisz i brzmisz jak zepsuty akord.
Szczekasz coś o mnie? Najpierw ogarnij siebie,
Bo poziom masz niżej niż dno w starym chlewie.
Taki z ciebie kozak? Chyba w Simsach,
W realu miękki jak plastelina w rękach dziecka.
Twoje flow kuleje, potyka się o słowa,
Każda twoja linijka to językowa żenada.
Ja pluję wersem, ty się tym dławić będziesz,
Bo to za wysoki level jak na twoje zasięgi, księżniczko.
Weź nie porównuj się, bo to inna liga,
Ty grasz w kałuży, ja lecę jak rakieta w przestworzach, morda krzywa.
Ziomalqa, zapamiętaj to imię,
Bo po tym dissie będziesz znany tylko z tego, że przegrałeś w minę.