Gambino

Gambino

trap , mocy drill , gangsterka , bit z basem mocnym , Męski głos ,Bardzo szybko,Zmiana tempa

00:00 / 00:00

Your friends are using AiMusic.la to generate music, listen to it! You can also generate your own music!

Lyrics

[Hook] Gambino na szczycie — całe miasto to zna, noc pachnie chemią i brudną kasą z dna. Syreny wyją, kurwa, znowu robi się dym, my stoimy nad prawem, bo ulica jest z nim. [Verse 1] Rodzina Gambino — beton, cisza i plan, nie gadamy za dużo, tu rządzi chłodny stan. Towar krąży po nocach, telefony się palą, każdy ruch policzony, zanim światła zapalą. Nie sprzedasz bez zgody, nie wejdziesz bez słowa, bo tu lojalność to prawo, a zdrada — koniec rozmowy. Miasto oddycha z nami, gdy zapada zmrok, a każdy rewir wie, kto tu wyznacza krok. [Hook] Gambino na szczycie — całe miasto to zna, noc pachnie chemią i brudną kasą z dna. Syreny wyją, kurwa, znowu robi się dym, my stoimy nad prawem, bo ulica jest z nim. [Verse 2 – Mark & Siergiej] Mark przy stole — cisza tnie jak szkło, jedno spojrzenie i wiesz, kto tu trzyma tron. Liczy ruchy do przodu, zimna kalkulacja, miasto to szachownica, a on robi rotację. Siergiej pod nim — prawa ręka, twardy kręgosłup gry, jak Mark daje sygnał, on dopina wszystkie dni. Logistyka jak zegar, kontakty jak mur, gdy robi się gorąco, on zamyka każdy kurs. Mark planuje przyszłość, widzi dalej niż horyzont, Siergiej czyści teren, gdy ktoś próbuje zrobić błąd. Dwóch jak stal i ogień, jeden wspólny cel — utrzymać całe miasto pod rodzinny reżim. [Verse 3 – Rahim] Rahim na ulicach, zna każdy puls i szept, wie, gdzie płynie towar i gdzie zmienić bieg. Trzyma młodych w ryzach, pilnuje, by hajs się zgadzał, bo bez dyscypliny imperium szybko by spadło. [Bridge – konflikt z PD] PD wpada nocą, światła tną ciemność, iskry w powietrzu, adrenalina — bezsenność. Nie chaos, a kontrola — tak wygląda nasz świat, dym zasłania ulice, a my zmieniamy skład. [Hook – Outro] Gambino na szczycie — całe miasto to zna, Mark, Siergiej, Rahim — jedna krew, jedna gra. Syreny wyją w tle, ale kończy się mit — bo rodzina rządzi miastem… i nie odda nic.