Zwrotka 1:
rock
00:00 / 00:00
Lyrics
Zwrotka 1:
W karczmie przy ognisku, gdy gasł już wieczorny gwar,
Stał mag w fioletach, w dłoni tlił się czaru żar,
Powiedział cicho: „Patrzcie, teraz zrobię show”,
Portal do Shattrath – będzie prawie pro.
Runy krążyły w powietrzu jak złoty krąg,
Iskry tańczyły, wirował błękitny prąd,
Ktoś szepnął: „To już, to ten moment, ten flow…”
Portal do Shattrath – wyglądał prawie pro.
Refren:
Otwórz się, bramo do Shattrath, w purpurowy mrok,
Niech każdy zobaczy, że to mistrzowski krok,
Już prawie jak w cinematic, już prawie jak boss,
Portal do Shattrath – i duma rosła w nas wprost.
Zwrotka 2:
Miasto z kryształu, światło naaru lśni,
W oddali śpiewa wiatr z Outlandzkich dni,
Wystarczył gest, precyzyjny jak strzał,
I każdy by powiedział: „On to naprawdę miał.”
Lecz jedna runa zgasła nagle w pół,
Zadrżał magiczny, wirujący krąg kół,
Zaiskrzył chaos, zachwiał się próg,
A mag wyszeptał: „Jeszcze raz… już mógł.”
Refren:
Otwórz się, bramo do Shattrath, w purpurowy mrok,
Niech każdy zobaczy, że to mistrzowski krok,
Już prawie jak w cinematic, już prawie jak boss,
Portal do Shattrath – i duma rosła w nas wprost.
Bridge:
To było tak blisko, o krok od gwiazd,
Tak blisko perfekcji, tak blisko jak blask,
W oczach drużyny nadziei żar,
Że portal zabłyśnie jak legendarny czar.
Finał (ciszej):
I choć rozmył się w świetle jak niespełniony sen,
Wspominają do dziś tamten wieczorny tren,
Bo każdy, kto widział ten magiczny próg,
Powtarza po latach: „To było prawie pro.”