Twoje dziewięć milimetrów może nie zrobić wrażenia

Twoje dziewięć milimetrów może nie zrobić wrażenia

Medium,Hip Hop,Male Voice,Male Bass,Changing Tempo

00:00 / 00:00

Your friends are using AiMusic.la to generate music, listen to it! You can also generate your own music!

Lyrics

Twoje dziewięć milimetrów może nie zrobić wrażenia, Żyję w dużym mieście w którym się niewiele zmienia, Ale w Tibii grinduję non-stop, level up w Thais, O bólu od wipe'a, radości z dropa i cierpieniach z bossów, I o życiu w MMORPG, będę wciąż o tym gadał, Zawsze w centrum expa, nie w ukryciu za ścianą. O paleniu jointów po guild war, o piciu w karczmie Venore, Wychodzeniu na prostą z długów za rune i po, Co jest życiową chłostą? Zbyt wielu nie dorosło do endgame'u, Ja za to zbyt szybko, dojrzały ponad level, Na linii strzału od PK, bang, nie black skull, wracam, comeback, Poorany do przesady runami, czas pierdoli twórczy zastój, Bo tu kolejny demon przebija serce miastu Rookgaard, Zbyt wielu drabów swych tasków nie dojrzało, Swych perspektyw w guildzie mieć nie chciało i co się z nimi stało? Już ich nie ma, to zbyt mało, żeby poczuć się tu top1, Wybiela się na tle upadku red skull skurwysyn, Exclusive rynsztok jak powiada Braciak Kaczor w Edron, Witam na Venore, ten mój Tibia hardcore się tu zaczął. A ja co dzień się uczę, Rychu Peja w Szkole Tibii, A ja co dzień się uczę, Rychu Peja w Szkole Tibii, A ja co dzień się uczę, Rychu Peja w Szkole Tibii, A ja co dzień się uczę, co dzień się uczę. Nieustannie będę gadał o expie, będą ostre moje słowa, I do tego będą kopać niczym najlepszy loot z Orshaba, Doszukuję się przyczyn, bo ja żyję w Tibia getcie, Gdzie życie nie jest lekkie, jak Rychu obcuję z piekłem Ferumbras, Znajdę tu swoją mekkę w Ankrahmun, pożyjemy – zobaczymy, Wiem, że dużo będą gadać zazdrosne skurwysyny z low level, Tu robimy ten rap, opisujemy świat pixelowy, Jestem żołnierzem jak Pac, to Kaczor ten unikat w Carlin, A lat przybyło trochę na twarzy w ostatnim czasie, Bo już prawie 8k+ skills, plus pots, wóda na raidzie, Lecz niektóre sprawy chciałbym dawno mieć za sobą, Jak Dominic Purcell po ucieczce z Ab'Dendriel zaczynam na nowo, Jak kiedyś bardziej z głową i kierując się rozwagą, Idę przez Tibię ze swą nieśmiertelną sagą, Swej wartości świadom, byłem, jestem, będę top mage, Choć być może niektóre decyzje w życiu były błędem jak botting, A ja co dzień się uczę z numerem pierwszym w Szkole Tibii, A ja co dzień się uczę z numerem pierwszym w Szkole Tibii, A ja co dzień się uczę z numerem pierwszym w Szkole Tibii, A ja co dzień się uczę, co dzień się uczę. I niech się każdy dowie, ja się nie poczułem Bogiem Cipfried, Też odczuwam trwogę, znam życie hardcorowe w PvP, Wiem, że wiele mogę, ale nie chcę tej współpracy z cheaterami, Jak chłopacy na banlist nie wymięknąć, to coś znaczy, Pierdolę taki układ, nie usłyszysz mego przestań grinda, GM-y niszczą молодых graczy zmuszając ich do zeznań, Czy ja coś wiem? Nie znam, nie znam nic oprócz historii update'ów, I o tym jak Grandmaster Flash zrewolucjonizował słownik lootów, A ty poczuj to gówno, bo to dalszy ciąg historii Tibii, Mam flow, napełniam manę, jestem gotów do zbrodni na demonach, Rozjebać tych co modni, w aucie taty grają Tibię na low res, Która gówno ma wspólnego z prawdziwym syfem hardcore, tchórze, A ja co dzień się uczę, Rychu Peja w Szkole Tibii, A ja co dzień się uczę, Rychu Peja w Szkole Tibii, A ja co dzień się uczę, Rychu Peja w Szkole Tibii, A ja co dzień się uczę, co dzień się uczę. Konsekwencje naszych PK odbiją się w przyszłości echem, Sam pracuję na swą przyszłość nie tłumacząc niby pechem low drop rate, To też uczę się wciąż, totem swój muszę wziąć z questu Pits, Wraz ze sobą i nadal kroczę drogą wyboistą przez Hellgate, W piekle już jedną nogą pewnie za to wszystko za arem, A coraz młodsi odchodzą na perm ban, wiem, że wipe jest blisko, Czy przekażę potomkom przeklęte nazwisko guildy? Czas pokaże czy zostawię tylko pobojowisko z corpse'ów, Z głową w górze – nie nisko, na pohybel zakłamanym dziwkom z fake acc, Ostro w zakręt wchodzę mimo iż ślisko od lagów nieraz, Nie biorę jeńców jak Rosario Tijeras w warze, Nie noszę maski na twarzy jak w Zorro Banderas z invis ring, A horror piszę życie tutaj nie od dziś w Update 15, A pocałunek śle śmierć znów jak Jadakiss od dragon breath, Ty powiesz - Kaczor to mistrz, ja powiem to zwykły gracz z Rookgaard, Dlatego co dzień się uczy, nie zrozum tego na opak, A ja co dzień się uczę z numerem pierwszym w Szkole Tibii, A ja co dzień się uczę z numerem pierwszym w Szkole Tibii, A ja co dzień się uczę z numerem pierwszym w Szkole Tibii, A ja co dzień się uczę, co dzień się uczę. Zagubiony w moim życiu, zarobiony w mojej branży exp farm, Urażony przez odważnych PK, wciąż tragiczny, nie serious player? To dla wszystkich tych, którzy nie chcą zmian na siłę update'ów, Jestem panem swego losu nawet gdy tylko przez chwilę na top ladder, Wiem jak cholernie dobry potrafię być na scenie PvP, Bo wiem jaki potencjał w tym wrażliwym gnojku drzemie z 500 dist, Zastanawiam się czy wiele będzie wiary na pogrzebie chara, I czy spuściznę po mnie spamięta pokolenie z forum, Niemoralne wynaturzenie, odrzuć to co męczy głowę lagami