Szajbus w WoT

Szajbus w WoT

Styl Epicki rock / arena rock / heavy rock (coś między: Sabaton vibe + trailer rock) Tempo ~148 BPM (może być 145–155) Tonacja E minor (albo D minor, jeśli chcesz ciemniej) Instrumenty 2 gitary elektryczne (riff + powerchordy) bas przesterowany lekko perkusja mocna (stopa + werbel jak marsz) opcjonalnie: syntezator/orkiestrowe tło (dla epickości) chór w refrenie (może być “oh-oh”)

00:00 / 00:00

Your friends are using AiMusic.la to generate music, listen to it! You can also generate your own music!

Lyrics

[Zwrotka 1] Gdy mapa płonie i noc siada na wieży, on wjeżdża pierwszy — jakby strach nie istniał. Nie po medal, nie po słowa i brawa, tylko po to, by drużyna miała szansę do rana. W stalowym pancerzu niesie ciężar bitwy, na gąsienicach zapisuje swoje imię w ziemi. Każdy strzał jak przysięga, każdy ruch jak znak: że są tacy, co nie pękają… nawet gdy jest brak. [Refren] Szajbus — stalowy sztorm, co idzie przez ogień, Szajbus — gdy inni stoją, on rusza w drogę. Szajbus — w dymie, w huku, wśród setek ran, to on trzyma linię, gdy wali się plan. Szajbus — nie dla chwały, nie dla statystyk, Szajbus — dla zwycięstw, co smakują jak wyrok. Szajbus — kiedy światła gasną wśród dział, on jeszcze stoi… i mówi: „gram”. [Zwrotka 2] Kiedy na flance zostaje sam jak cień, a minimapa krzyczy: „już po nas, nie idź tam!”, on bierze oddech, zaciska dłoń, i wjeżdża w tę burzę, jakby to był dom. Gąsienice rwą, stal śpiewa jak pieśń, pociski tną powietrze, a on nadal jest. Nie cofa się, nawet gdy HP to nic — bo czasem legenda rodzi się w tych kilku cyfrach. [Refren] Szajbus — stalowy sztorm, co idzie przez ogień, Szajbus — gdy inni stoją, on rusza w drogę. Szajbus — w dymie, w huku, wśród setek ran, to on trzyma linię, gdy wali się plan. Szajbus — nie dla chwały, nie dla statystyk, Szajbus — dla zwycięstw, co smakują jak wyrok. Szajbus — kiedy światła gasną wśród dział, on jeszcze stoi… i mówi: „gram”. [Mostek / bridge – spokojniej, filmowo] I wiesz… nie każdy bohater ma koronę na głowie. Nie każdy bohater stoi na podium. Czasem bohater ma tylko czołg, i serce, które nie zna słowa „odpuść”. [Finał – mocno] Więc kiedy znów usłyszysz huk na horyzoncie, i zobaczysz, jak ktoś idzie sam na cały skład — to nie szukaj logiki… bo to Szajbus. I właśnie dlatego — jeszcze trwa ta gra. [Refren (krótki, końcówka)] Szajbus — stalowy sztorm, co idzie przez ogień, Szajbus — ostatni, gdy kończy się amunicja. Szajbus — w dymie, w huku, wśród setek ran… on jeszcze stoi… i mówi: „gram”.