[Intro]
Joy
00:00 / 00:00
Lyrics
[Intro]
Yeah…
To nie jest gra, to egzekucja
Bobik wchodzi — cisza, kurwa
[Zwrotka 1]
Nie pytaj kim jest, lepiej patrz jak wchodzi
Tam gdzie był chaos, teraz strach się rodzi
Buty brudne krwią jebanych ambicji
Bobik nie zna litości ani kompromisji
Każdy chciał go złamać, każdy kurwa próbował
Teraz każdy z tych typów w ciszy się schował
On nie gada dużo, on kończy rozmowy
Jednym ruchem niszczy twój jebany spokój
[Refren]
Bobik — kurwa, to koniec gry
Bobik — niesie strach, niesie dym
Nie ma zasad, nie ma już nic
Bobik wchodzi — ginie twój syf
[Zwrotka 2]
To nie człowiek, to jebany instynkt
Serce zimne, oczy jak konflikt
Każdy krok jak wyrok bez słów
Każdy oddech jak jebany gniew znów
Nie ma boga tutaj, nie ma już snów
Jest tylko noc i echo jego kroków
Jeśli staniesz na drodze — znikasz bez śladu
Bobik nie wybacza, nie ma odwrotu
[Bridge]
Cisza przed burzą, cisza przed krzykiem
Sekunda i znikasz, nie jesteś już nikim
Bobik nie przyszedł tu grać bohatera
Bobik przyszedł zakończyć, nie zaczynać teraz
[Refren]
Bobik — kurwa, to koniec gry
Bobik — niesie strach, niesie dym
Nie ma zasad, nie ma już nic
Bobik wchodzi — ginie twój syf
[Outro]
Zapamiętaj jedno…
Nie usłyszysz go, dopóki nie będzie za późno.
Bobik.