Kwiat paproci
Folklor słowiański, folk style, skoczna nie za szybka, flet
00:00 / 00:00
Lyrics
(Zwrotka I)
Gdy nad borami srebrzy się mgła,
A księżyc w rzece przegląda twarz,
Starzy powiadają – to ta noc,
Gdy milknie wiatr i wstrzymuje głos.
Wśród sosen starych, wśród cieni drzew,
Gdzie echo niesie pradawny śpiew,
Zaklęty skarb w paproci lśni,
Tylko odważny odnajdzie go dziś.
(Refren)
Hej, w noc świętojańską idź przez las,
Gdzie ogień tańczy, gdzie płonie czas,
Bo kto odnajdzie paproci kwiat,
Temu się spełni najskrytszy świat.
Lecz strzeż się szeptów, strzeż się snów,
Bo cena szczęścia – to serca ból.
(Zwrotka II)
Dziewczę w wianku z polnych traw
Puściło w nurt swój złoty znak,
A chłopak młody, z sercem jak dzwon,
W ciemność wyruszył, by zdobyć plon.
Las go wodził przez cierń i mrok,
Zwodziły mary na każdy krok,
Lecz gdy już zwątpił, gdy opadł z sił,
Czerwony płomień w paproci zaiskrzył.
(Refren)
Hej, w noc świętojańską idź przez las,
Gdzie ogień tańczy, gdzie płonie czas,
Bo kto odnajdzie paproci kwiat,
Temu się spełni najskrytszy świat.
Lecz strzeż się szeptów, strzeż się snów,
Bo cena szczęścia – to serca ból.
(Zwrotka III)
Kwiat jak ognisko w dłoniach drżał,
Bogactwo, sławę i miłość dał,
Lecz gdy spojrzał w oczy tej,
Zrozumiał prawdę pośród kniei.
Nie złoto szczęście człowiekowi da,
Ni skarby, co skrywa ziemia ta,
Bo największy dar, co los nam śle,
To serce wierne – i kochać chcieć.
(Refren – wolniej, uroczyście)
Hej, w noc świętojańską płonie las,
Lecz w sercu jaśniej ognisty blask,
Bo kto zrozumie paproci kwiat,
Ten już odnalazł swój własny świat