Krzyczę w noc — czy ktoś słyszy mnie?! Czy jeszcze
Pop
00:00 / 00:00
Lyrics
Krzyczę w noc — czy ktoś słyszy mnie?! Czy jeszcze potrafię kimkolwiek być?! Świat płonie tuż pod stopami, A ja próbuję dalej żyć! Choć wszystko we mnie się łamie, Choć serce pęka na pół — Nie oddam siebie bez walki, Nie będę już więcej stał w cieniu słów! Siedzę sam w cichym pokoju, Gdzie echo w mej duszy rozlega się, Chcę uciec z tego zamieszania, Chcę znaleźć miejsce i sens… mmmm… mmmm… Przez lata szukałem siebie, Błądziłem tak wiele, że już nie chcę, Ale po raz setny wszystko się jebie, Więc proszę cię, weź tę łzę. Bo nie mam już siły udawać, Że wszystko jest dobrze — nie jest, i wiesz, Każdy dzień muszę od nowa składać, Choć w środku rozsypuję się. Zbyt długo milczałem w tłumie, Choć krzyczeć chciałem — „ratuj mnie”, Dziś patrzę w lustro i nie rozumiem, Kim byłem kiedyś, kim stać się chcę. Krzyczę w noc — czy ktoś słyszy mnie?! Czy jeszcze potrafię kimkolwiek być?! Świat płonie tuż pod stopami, A ja próbuję dalej żyć! Choć wszystko we mnie się łamie, Choć serce pęka na pół — Nie oddam siebie bez walki, Nie będę już więcej stał w cieniu słów! Może gdzieś za horyzontem Czeka na mnie lepszy dzień, Może jeszcze zdążę dotknąć Tego, w co wierzyć chcę. Bo choć czasem wszystko płonie, A grunt pod nogami drży, Jeszcze iskra tli się we mnie — I nie pozwolę jej zgnić. Upadam, wstaję, oddycham ciężko, Blizny przypominają mi kim byłem, Ale każda rana to dowód, że przetrwałem — Choć tyle razy już tonąłem. Nie chcę już dłużej być cieniem, Nie chcę się bać własnych snów, Jeśli mam spłonąć — to jasno, Nie w ciszy i nie bez słów. Krzyczę w noc — TERAZ słyszysz mnie! Nie jestem ciszą, mam własny głos! Choć świat próbował mnie złamać, Ja wciąż podnoszę się wprost! Nie będę żył na kolanach, Nie będę tonął bez tchu — Z popiołów wstanę silniejszy, Choć wszystko mówiło: „już”. Rock, Rap, Violin, Anger, Sadness, Triumph, Male Voice, Bass, Tenor, Soprano, Medium