(Zwrotka 1)

(Zwrotka 1)

Pop

00:00 / 00:00

Your friends are using AiMusic.la to generate music, listen to it! You can also generate your own music!

Lyrics

(Zwrotka 1) Start z poziomu zero, beton pod stopami, Marzenia większe niż bloki między nami. Nie złoto w kieszeni, tylko ogień w sercu, Każdy wers to krok bliżej celu w tym wyścigu bez mety. Patrzę w lustro — widzę blizny i ambicje, Każda porażka była tylko lekcją, nie wyrokiem w bitwie. Mówili: „odpuść”, mówili: „nie dasz rady”, Dziś te słowa są paliwem, kiedy przekraczam granicę słabych. Refren w głowie gra głośniej niż syreny, Miasto nie śpi, a ja nie śpię dla kariery. Każdy dzień to trening, każdy wers to manifest, Nie pytaj, czy warto — zapytaj, czy jesteś gotów biec. (Refren) Nie ma cofki, kiedy ruszasz po swoje, Nawet jeśli droga pali jak ogień. Serce bije w tempie 808, To mój czas, mój głos, mój moment. Nie ma cofki — lecę ponad strach, Upadam siedem razy, wstaję ósmy raz. Z popiołu wstaję jak feniks w blasku świateł, Piszę przyszłość własnym znakiem. (Zwrotka 2) Kiedyś puste kieszenie, dziś pełna głowa planów, Nie czekam na cud — sam buduję fundamenty z granitu. Fałszywe twarze znikły w cieniu reflektorów, Został krąg lojalnych — więcej nie trzeba do honoru. Presja jak ciężar, ale dźwigam ją jak medal, Bo wiem, że sukces smakuje lepiej, gdy kosztował wiele. Nie liczę lajków, liczę realne chwile, Każda scena to dowód, że żyję naprawdę, nie na niby. Na karku oddech wątpliwości — nie słyszę go, Za głośno bije serce, kiedy wchodzę na bit jak sztorm. To nie tylko rap — to pamiętnik duszy, Każde słowo prawdziwe, nawet jeśli świat je zagłuszy. (Refren) Nie ma cofki, kiedy ruszasz po swoje, Nawet jeśli droga pali jak ogień. Serce bije w tempie 808, To mój czas, mój głos, mój moment. Nie ma cofki — lecę ponad strach, Upadam siedem razy, wstaję ósmy raz. Z popiołu wstaję jak feniks w blasku świateł, Piszę przyszłość własnym znakiem.