Czerwcowa Gorączka

Czerwcowa Gorączka

Dance Pop,Disco,Pop,Energetic,Male Voice

00:00 / 00:00

Your friends are using AiMusic.la to generate music, listen to it! You can also generate your own music!

Lyrics

[INTRO] (Mocny, brudny bas, świerszcze cykają jak oszalałe, w tle odgłos Czerwiec, kurwa, czujesz to? Słońce napierdala tak, że mózg paruje, a krew kipi w żyłach. Kaśka, ta jej słodka cipa i zapach siana... Wchodzimy w to na pełnej! Słońce jak lufa pali w potylicę, żar się z nieba leje, A na tej łące pod lasem, kurwa, cud się dzieje. Zające na miedzy się gziły, sarny goniły w ekstazie, A my tam, w samym środku, w miłosnym, dzikim gazie. Wyciągnąłem flachę, bimber co z nóg zwala, Polałem jej po brzeg, niech się w głowie ją zapala. Potem swojska kiełbasa, dałem jej, kurwa, spróbować, A ona, zamiast gryźć, zaczęła mnie namiętnie pożerać! Och, Kaśka! Za snopkiem, w cieniu gorącego siana, Zaczęła się ta jazda, kurwa, aż do samego rana! Czerwiec w ogniu, biodra w opętańczym tańcu, Jak wygłodniałe bestie na miłosnym szańcu. Siano kłuje w tyłek, ale kogo to obchodzi? Gdy krew tak mocno kipi i żądza nas wodzi! Spódnica pękła w szwach, poleciała w chaszcze, Świat wiruje jak wściekły, kutas zaraz zaklaszcze. Przygniotłem ją do snopka, twardo, bez żadnej litości, To był festiwal potu, kurwa, i czystej namiętności. Wino rozgrzało lędźwia, instynkt wyłączył sumienie, Liczyło się tylko to jedno, dzikie spełnienie. Kaśka darła się w niebogłosy, budząc wszystkie ptaki, Zostawiłem na niej trwałe, miłosne znaki! Och, Kaśka! Za snopkiem, w cieniu gorącego siana, Zaczęła się ta jazda, kurwa, aż do samego rana! Czerwiec w ogniu, biodra w opętańczym tańcu, Jak wygłodniałe bestie na miłosnym szańcu. Siano kłuje w tyłek, drapie tę białą skórę, Gdy wchodzę w tę jej cipkę, patrzę się na chmurę! Słuchajcie, wy napalone skurwysyny! Życie ucieka między palcami jak ziarno z pękniętego worka! Nie gnić przed telewizorem! Bierzcie flachę, bierzcie tę swoją wymarzoną cipę i pędźcie w pole! Niech siano trzeszczy, niech sąsiedzi słyszą te krzyki! Bo tylko te chwile są, kurwa, coś warte! Taaa... jutro będziemy wyciągać kłosy z gaci... Ale dzisiaj... dzisiaj byliśmy bogami tej ziemi. Śpijcie dobrze, wy polne drapieżniki. Nic tak nie smakuje, jak wolność na polanie pod gołym niebem!