Hej, cyrtyna, ja Ci ufał jak pojebany,
Pop
00:00 / 00:00
Lyrics
Hej, cyrtyna, ja Ci ufał jak pojebany,
Mówiłeś „brat”, a byłeś tylko przebrany.
[Zwrotka 1]
Hej, cyrtyna, ja Ci ufał – pełne 100%,
Ty za plecami wbijałeś nóż, kurwa, bez sentymentu.
Mówiłeś „na zawsze”, że trzymamy front,
A wyszło jak zawsze – fałszywy prąd.
Zdradziłeś mnie, zabiłeś vibe, nie dosłownie – w środku,
Zostawiłeś syf i ciszę w każdym moim kroku.
Oblałeś mnie błotem, śmiałeś się w twarz,
A ja jak debil wierzyłem, że coś jeszcze masz.
Wyjebane we mnie miałeś, dziś to widzę jasno,
Twoje słowa – tanie show, plastik, kurwa, jasno.
Ja budowałem most, Ty paliłeś grunt,
Teraz patrzysz z boku, jak zamieniam to w bunt.
[Refren]
Wyjebane miałeś – no to teraz patrz,
Jak z popiołu wstaję, a Ty leżysz w piach.
Mówiłeś „rodzina”, a wyszedł z tego żart,
Teraz każdy Twój wers to jebany restart.
Wyjebane miałeś – no to spoko, brat,
Ja już nie wracam, zamykam temat.
Zabiłeś zaufanie, nie mnie – pamiętaj,
Karma wraca szybciej niż myślisz, święta.
[Zwrotka 2]
Pamiętasz rozmowy? „Zawsze razem, stary”,
Dziś słyszę to i mam tylko beke z tej wiary.
Ty grałeś rolę, ja żyłem na serio,
Twoja lojalność – wersja demo.
Miałeś mnie w dupie, gdy było mi źle,
A teraz chcesz wracać? No chyba nie.
Twoje „sorry” brzmi jak tani skrypt,
Jakbyś kopiował emocje z TikTokowych klip.
Nie jestem ofiarą, tylko lekcją dla Ciebie,
Straciłeś człowieka, co stał przy Tobie w potrzebie.
I choć bolało, dziś mówię to głośno –
Bez Ciebie oddycham o wiele lżej, mocno.
[Outro]
Hej, cyrtyna, ufałem – to fakt,
Ty to spierdoliłeś – to też fakt.
Teraz już luz, zamykam drzwi,
A Ty żyj z tym, co zrobiłeś mi.