Shufflin’ with the Moon

Shufflin’ with the Moon

Tempo: 90 BPM, 4/4, driving 4-beat jazz swing—up-tempo dance-floor burner. Drums: ride cymbal “ding-ding-da-ding”, hi-hat on 2 & 4, kick on every beat, feather-light snare accents. Bass: walking quarter-notes, chromatic runs into each new chord. Piano: stride left hand, right-hand syncopated riffs à la Basie. Horns: tight 3-piece (trumpet, tenor, trombone) punching ensemble hits, trading fours, soaring unison chorus. Vocal: Bright, Lazy Female Vocals Overall vibe: Harlem ballroom, 1940s—tails flying, shoes tapping, big smiles and bigger breaks.

00:00 / 00:00

Your friends are using AiMusic.la to generate music, listen to it! You can also generate your own music!

Lyrics

Gdy siedemdziesiąt lat temu na świecie się pojawiłaś,
wielką radość wszystkim uczyniłaś.
Krótko o Basi? No dobrze, zaczniemy —
choć książkę o niej kiedyś napiszemy! Za młodych lat „Koza” — tak mówili śmiało, bo wszędzie jej było pełno i wciąż było mało. To nie jest dama, co w fotelu drzemie,
ona energią trzęsie całą ziemię!
Bo Basia w miejscu usiedzieć nie może —
zawsze coś znajdzie… w domu lub w ogrodzie! Dla siebie marzenia ma skromne, dla rodziny – serce ogromne. Swoje dzieci pięknie wychowała, bo im to serce całe oddała. Lubi, gdy młodzi śmiechem dom wypełniają, I jak przy cytrynówce wspólne chwile trwają. Gdy tylko wyjrzy słońce zza chmur nieśmiało, już leżak rozkłada — bo ciepła jej mało. W szkole, jako pielęgniarka, każdą biedę uleczy,
dla niej nie ma trudnych spraw ani niemożliwych rzeczy. Porządek w domu? To jej domena —
Tu kurz ma zupełny zakaz istnienia! Nie dla niej żelazko i gorące tchnienie, lecz zapach świeżego prania — to jej spełnienie. Bo nic tak nie cieszy, nic serca nie gości, jak pościel w krochmalu — w całej swej świeżości. Gdy okna domyje — przejrzyste jak szkło, zaraz deszcz z chmur woła: „No to lecę w to!” 
Gdy ogląda sport, to jest dopiero jazda —
to nasza szalona, rodzinna gwiazda! Kiedyś synowi na basenie klaskała,
z trybun najgłośniej doping dawała. On mistrz motylka, stylów zna bez liku, a ona tonie… już w samym ręczniku.
Dziś wnuczkom kibicuje z radością niemałą,
na każdym występie i meczu — robi to śmiało! A gdy Basia sałatkę swoją przynosi,
każdy o dokładkę natychmiast prosi.
Więc rodzina czujnie porcji pilnuje
i po kątach resztki dla siebie przechowuje. Jedna książka? To dla niej rozgrzewka mała.
Zanim my zaczniemy, ona już trzy przeczytała!
„Akacjowa trzydzieści osiem” — to jej serialowy świat,
zna tam każdą intrygę od wielu już lat. Wieczorem herbatka i cisza w tle, „Ojciec Mateusz” — i wszystko gra, jak chce. Mateusz z Mietkiem jeszcze zbierają dane,
A ona ma rozwiązanie — gotowe, podane. Jest tylko jedna rzecz, co z równowagi ją wytrąca…
mała, zielona żaba, w trawie skacząca! 
Zabawna, pomocna, po prostu najlepsza,
z każdym rokiem staje się jeszcze piękniejsza. Więc życzymy Ci, Basiu, byś dalej tak światem kręciła,
byś w zdrowiu i w tańcu kolejne dekady przeżyła.
Niech Ci sprzyja szczęście, niech Cię omija każda troska,
bo Ty jesteś po prostu, Basia - boska! Basiu, bądź sobą, szalej i się śmiej,
i taką energię przez kolejne lata miej! Przedstawiamy gości Basi – to są sami swoi, nasi! Oto goście wyśmienici – rodzina, przyjaciele - sami celebryci! Basiu, dzisiaj rządzisz salą, Dzieci lecą z Tobą śmiało! Ania, Krzysiu, Kuba gra, Ta rodzina power ma! Z Anią jest zięć Marcin też, Piękne dzieci — wiesz jak jest! Zuza, Hania, Marysia - trzy, Z nimi parkiet cały drży A tu Krzysiu — syn jak trzeba, Wika, Gabi — skarby z nieba! A ten Kuba — młody, śmiały, Z Nelą tworzy duet cały! Jest też siostra Stasia tu, Wnosi uśmiech, wnosi luz! No i Gosia — szalona dusza, Z Rafałem parkiet dziś porusza! Daria z Kamilem — miłość trwa, A Antoś — najmłodsza gwiazda dnia! Iza i Radek — są wśród nas, Z nimi pięknie płynie czas! Grzegorze dzisiaj są tu dwa, Wanda jednego, Ela drugiego ma Czarek z Gosią — witamy Was, Z Wami piękniej mija czas Jedna sala, jeden czas, Dobrze, że połączył nas Wszyscy razem — to jest znak, Że najlepszy mamy skład.