Minęły dwa tygodnie, a ja dalej stoję w miejscu,
Gatunki: Rap | Tempos: Średnio | Głosy: Męski głos, Głos o emocjonalnej głębi | Nastroje: Smutek, Romantyczny, male vocals
00:00 / 00:00
Lyrics
Minęły dwa tygodnie, a ja dalej stoję w miejscu,
Twoje imię krąży w głowie jak echo w pustym przejściu.
Miałem być Twoim spokojem, a byłem burzą bez sensu,
Zamiast chronić to, co piękne, gubiłem nas w pośpiechu.
Pamiętam Twój śmiech, co rozjaśniał mi dni,
Dziś mieszkanie ma ciszę, co bardziej boli niż krzyk.
Oddałbym dumę, oddałbym rację,
By jeszcze raz zobaczyć w Twoich oczach wakacje.
Wiem, zraniłem — nie cofnę słów,
Ale serce mi pęka na pół.
Jeśli można naprawić czas,
Oddałbym wszystko, by wrócić do „nas”.
Przepraszam za wszystko, co było złe,
Za łzy, za milczenie, za każdy cień.
Ja dalej Cię kocham, choć nie ma nas,
Tęsknota jak ogień pali co noc i co raz.
Jeśli jeszcze w sercu masz choć gram,
To wiedz — ja wciąż czekam tam.
Twoja bluza w szafie wisi jak wyrzut sumienia,
Każdy kąt w domu ma Twoje wspomnienia.
Mówią: „czas leczy rany”, ale nie mówią jak długo,
Bo każda minuta bez Ciebie jest jak droga pod górę, pod górę…
Nie byłem idealny, wiem to aż za dobrze,
Czasem zamiast słuchać, wybierałem wojnę.
Dziś wiem, że miłość to nie duma i racja,
Tylko walka o siebie, nie walka przeciw sobie nawzajem.
Jeśli nie wrócisz — zrozumiem ból,
Będę musiał nauczyć się żyć bez snów.
Ale musisz wiedzieć, zanim zamkniesz drzwi,
Że moje serce dalej bije w Twoim rytmie dni.
Przepraszam za wszystko, co było złe…
Ja dalej Cię kocham, choć nie ma nas…
Jeśli jeszcze w sercu masz choć gram,
To wiedz — ja wciąż czekam tam.