Z Lwowa na jarmark kupiec z towarami
medieval song, viola da gamba, tenor
00:00 / 00:00
Lyrics
Z Lwowa na jarmark kupiec z towarami
Jadąc do Gniezna1, stanął nad brzegami
Głębokiej Warty, wołając przewozu,
Stanął przewoźnik. Więc wóz podle wozu
Na promie stawia. Tu kupca dziecina
Chodząc po promie wpadła gdzie nizina
Najgłębsza w wodę. Ojciec płacze, krzyczy,
Pieniądze prędko przewoźnikom liczy,
Aby miłego dziecięcia szukali,
Które znalazłszy jemu martwe dali,
I tym się cierpiący kieruje podróżą
Ku Gnieznu prosto, gdzie się kupcy zwożą,
Kędy stanąwszy słyszał dziwne cuda
Świętej Jolenty, które wiele luda
Opowiadało. Dziecię ofiaruje
Jolencie, zmarłe przy grobie lokuje.
Cud Boży! Zmarłe dziecię zmartwychwstało,
Wiele się nad tym ludzi zdumiało;
Ojciec się cieszy dziękując Jolencie,
Że przez Jej prośbę dziecięcia w momencie
Żywego dostał. W tym się rozsławiło
Po całym Gnieźnie, że dziecię ożyło.
Każdy wychwalał BOGA, że bez miary
Przez swą Jolentę daje swoje dary.