Będąc tam pod drzewem
Depresyjny melancholijny shoegaze / dreampop ballad, bardzo wolny tempo 55-65 BPM, grube warstwy rozmytych gitar z ciężkim reverbem i delayem, wall of sound, dreamy ale mroczny i klaustrofobiczny klimat, zimny ambientowy szum wiatru i śniegu w tle, niski zmęczony męski wokal schowany za efektami, prawie szeptany i zagubiony, dużo ciszy i pauz między frazami, nagły krótki szum distortion w moście przy słowach "cios strzask zimny śnieg", potem powrót do zamglonej ciszy, post-rockowe budowanie napięcia bez wybuchu, inspirowane My Bloody Valentine + Slowdive + Planning for Burial + Daughter w najczarniejszej wersji, intymny surowy nastrój po nieudanej próbie samobójczej liną w zimowym lesie, bez nadziei, zawieszenie między życiem a śmiercią, polski tekst, autentyczny i bolesny