[verse] ej ej ej Trela trela, stoi bela, Furman zn

[verse] ej ej ej Trela trela, stoi bela, Furman zn

Pop

00:00 / 00:00

Your friends are using AiMusic.la to generate music, listen to it! You can also generate your own music!

Lyrics

[verse] ej ej ej Trela trela, stoi bela, Furman znowu szczeka, Całe życie kozaczy w necie, a w realu to zwykła pizda. Gada o życiu gangstera, a jest pizdą jak z taniej bajki, Kozak w komentarzach, w świecie znika szybciej niż jego lajki. [chorus] Groziłeś mojemu ziomkowi, że spalisz mu chatę, A jedyne co możesz, to opierdolić mu lachę Chciałeś być postrachem bloków, a nawet pies cię nie kojarzy, Twoje groźby są jak twoje życie — same żałosne miraże. [chorus] Pytał Golonki o szluga, chciał się podpiąć pod ekipę jak pasożyt, A Golonka spojrzał na niego i powiedział tylko: "spierdalaj", nie podchodź nawet, "typie”. Wchodzi na rewir, a po chwili już ucieka, bo boi się własnego żywotu. [bridge] Mówi, że rządzi dzielnicą, a każdy daje mu wpierdol z marszu, Wystarczy jedno spojrzenie i już leży jak śmieć na chodniku w parku. No name totalny, nikt go nie zna, nikt go nie kojarzy, Jego „sława” to mem, co nawet w śmietniku się nie zdarzy, Chce być kimś, a kończy jak zawsze — w oparach własnej żenady, Furmanek ma w dupie dwa kutasy, oba większe niż jego zasady. [verse] Wjebali go do kałuży, leżał jak worek kartofli płakał w kiblu w McDonaldzie, Dostał śnieżką w ryj i go kurwa zabolało skrzywiło jakby mu pół czaszki odpadło, A potem tłumaczył, że „to wiatr”, że „to nic”, ale każdy widział, że siadło.