W zakładzie cisza, gdy on wchodzi na salę

W zakładzie cisza, gdy on wchodzi na salę

polski rock

00:00 / 00:00

Your friends are using AiMusic.la to generate music, listen to it! You can also generate your own music!

Lyrics

W zakładzie cisza, gdy on wchodzi na salę Złoczyńcom nagle rzedną ich miny i żale Zbyszek kluczami dzwoni, wzrok ma surowy Dla rzezimieszków to ciężki orzech do głowy! (Refren) Bo Zbyszek kierownikiem tego zakładu jest Boją się go łotry, to dla nich wielki test! On rządzi na dzielni i wypić lubi też Lecz żona go kocha – Zbyś gość jest, sam wiesz! (Zwrotka 2) Choć twardą ręką trzyma wszystkich za kraty W domu dla żony jest mężem bogatym… W uśmiech i czułość, choć czasem zaszumi w głowie „Niezły jest ten mój Zbysio” – żona każdemu powie