W Ciemności
ballada, melancholijna, wolne tempo, soft piano, delikatne łańcuchy smyczkowe, poważne wokalizacje, female vocals
00:00 / 00:00
Lyrics
[Intro]
(Instrumental Solo)
[Verse 1]
Każdego ranka się budzę z bólem w głowie
Mama leży w łóżku, nie ma siły mówić
W głowie krąży cały ten pierdolony bałagan
Nie wiem, czy dzisiaj dam radę wyjść z pokoju
[Pre-Chorus]
Rodzina ma wyjebane, nie widzi mojego cierpienia
Muszę być silna, chociaż w środku się rozpadam
Każdy dzień to walka z tym, co we mnie jest
Nie mogę się poddać, nawet gdy wszystko się psuje
[Chorus 1]
W ciemności się poruszam, z ranami na rękach
Depresja ciągnie mnie w dół, nie mogę się uwolnić
Muszę być silna, chociaż w środku jestem pusta
To mój pierdolony żywot, a ja muszę go przetrwać
[Post-Chorus]
(Instrumental Solo)
[Verse 2]
Każdej nocy się zastanawiam, po co ja jeszcze żyję. Tnę się bo to jedyny sposób, by poczuć, że jeszcze żyję.
Nie tnę się już długo ale blizny o tym przypominają. Staram pokazywać innym że dadzą radę, chociaż sama jestem na dnie
[Pre-Chorus 2]
Rodzina ma wyjebane, nie słucha, nie rozumie
Muszę być silna, chociaż w środku się krzywdzę
Każdy dzień to walka, ale nie mogę się poddać
[Chorus 2]
W ciemności się poruszam, z ranami na duszy
Uzależnienie ciągnie mnie w dół, nie mogę się uwolnić
Muszę być silna, chociaż w środku jestem zniszczona
To mój pierdolony żywot, a ja muszę go przetrwać
[Bridge]
Czasem myślę, że warto by się poddać
Ale mama potrzebuje mnie, nie mogę jej zostawić
W głowie krąży ten pierdolony bałagan
Muszę znaleźć siłę, by dalej iść naprzód
[Final Choruses]
W ciemności się poruszam, z ranami na rękach
Depresja ciągnie mnie w dół, ale ja walczę dalej
Muszę być silna, chociaż w środku jestem pusta
To mój pierdolony żywot, a ja go przetrwam
W ciemności się poruszam, z ranami na duszy
Uzależnienie ciągnie mnie w dół, ale ja nie poddam się
Muszę być silna, chociaż w środku jestem zniszczona
To mój żywot, a ja go przetrwam
[Outro]
Każdego ranka się budzę z bólem w głowie
Ale ja walczę dalej, dla mnie, dla niej