Wychodzę rano z bramy kolejny dzień mnie wita nie
Uliczny mocny rap zachrypnięty głos z przekazem raz szybko i spokojnie
00:00 / 00:00
Lyrics
Wychodzę rano z bramy kolejny dzień mnie wita nie rozmyślam nad tym co mnie czeka spotka i co spotkało dalej idę z uśmiechem na twarzy śmiało twardo kroki stawiam lewa prawa
Na tym mieście żądzą inne prawa
Na lewo co moje to zawijam zgarniam za nami węszy suka kryminalna więc na orjencie ja i moj ziomeczek
Widzisz co tu się dzieje do okola ciebie odrapane mury po obszczywane klatki gdzie się nie zakręcisz tam prochy i libacje nie zmienisz tego większości z nich to odpowiada odpowiada takie życie tez taki byłem ale zmieniłem postawę myślenia i z perspektywy czasu dziękuję sam sobie za to
Młody chłopak na tych osiedlach stawiał swoje pierwsze kroki zaczął zauważać jak łatwo sypią sie wyroki na jego starszych koleszkow
Swoich prawdziwych przyjaciół na palcach jednej ręki zliczę i wiem ze moge na nich liczyć kiedy przyjdzie bieda oddadzą ostatnią kromkę chleba bez żadnego zastanowienia
Nie jak pozeroty co są jak można przytulić parę zloty nagle bam szybka lipa dopadła ich sroga kara byli wielcy hej do przodu Vifa rafa mafia przyszło co do czego pogubili się w zeznaniach jeden na drugie sypał bo chciał ominąć jak największym łukiem napotkany przypał no cóż bywa bywa
Od takich jak najdalej trzymaj się bo twoje życie to nie jest sen
Dla tego przyzwyczaj się
nie ogladaj sie za siebie nie ma sensu to żyj każdym dniem nie nie układaj tych swych marzeń na swej życiowej fazie he co ma spotkać kogoś na biegu go dopadnie dopadnie karma wraca bardzo szybko ale sam o tym wiesz możesz byc wysoko budzisz sie na glebie no cóż bywa bywa
Teraz krocze inną drogą życia
Młody chłopak na start juz chciał zbyt wiele
Dawalai mu szansę i jeden i drugą
Był zagubiony w głowie tylko prochy
Bo tak najlepiej sie czuł nie myślał
O niczym więcej tylko kolejna szt na tym blacie na cóż sam jestes w tym klimacie
Nie powiem ci jak masz żyć czerwone oczy kiermany banknotami wypchane
Wciągnęli go na wyższy lewel ziomek
Niestety nie miał swojego mentora