Weles

Weles

Folklor słowiański, folk style, skoczna, flet

00:00 / 00:00

Your friends are using AiMusic.la to generate music, listen to it! You can also generate your own music!

Lyrics

(Zwrotka 1) Gdy gaśnie ogień, gdy milknie las, A srebrny księżyc wznosi się nad czas, Wśród korzeni, gdzie wilgoć i cień, Czeka władca ukrytych ziem. Rogi jak księżyc, płaszcz z mgły, W oczach głębia pradawnych dni. To on otwiera milczący próg — Między oddechem a cieniem dróg. (Refren) Welesie, strażniku zaświatów bram, Ty znasz początek i znasz kres nam. Gdy dusza jak liść z drzewa spadnie, Ty ją prowadzisz łagodnie, poważnie. W podziemnym kręgu, w ciszy traw, Twe imię brzmi — jak wieczny staw. (Zwrotka 2) Za czarną rzeką, gdzie nurt bez fal, Rozciąga się cichy, gwiezdny dal. Tam przodków ognie migoczą w mgle, Jak wspomnienia zapisane w krwi i śnie. Nie ma tam krzyku, nie ma tam łez, Tylko korzeni spokojny szept. Weles prowadzi przez mroczny sad, Gdzie życie z cieniem dzieli się na pół i świat. (Refren) Welesie, strażniku zaświatów bram, Ty znasz początek i znasz kres nam. Gdy dusza jak liść z drzewa spadnie, Ty ją prowadzisz łagodnie, poważnie. W podziemnym kręgu, w ciszy traw, Twe imię brzmi — jak wieczny staw. (Most – cicho, tajemniczo) Nie straszny mrok, gdy znasz swój ród, Gdy w sercu płonie pamięci trud. Bo śmierć to tylko cicha brama, A za nią droga ta sama — Co w korzeń schodzi, by w drzewie trwać, By znów się w słońcu kiedyś stać. (Finał – podniośle) Więc gdy nadejdzie ostatni świt, Niech w duszy zabrzmi pradawny rytm. Weles w milczeniu poda swą dłoń — I przeprowadzi przez cieniom toń. Bo w zaświatach nie kończy się czas — Tam przodków ogień wciąż czeka nas.