Pączek z niespodzianką
Disco,Dance Pop,Atmospheric,Nostalgic,Romantic,Male Voice
00:00 / 00:00
Lyrics
Tłusty czwartek, kochani...
Remiza pęka w szwach, a lukier kapie na parkiet.
Wanda! Te twoje pączki są takie okrągłe... i takie gorące.
Podejdź no bliżej, sprawdzimy nadzienie.
Kurwa, ale tu duszno!
W remizie zapach mąki i słodkich faworków,
A my się chowamy gdzieś w ciemnym kantorku.
Wanda miesza ciasto, fartuszek ma krótki,
Od samego patrzenia spinają się sutki.
Wygląda jak anioł, taka słodka i biała,
Ale pod tym lukrem to diablica cała!
Mówi mi szeptem, ugniatając drożdże,
Że chce poczuć dzisiaj coś, kurkumę? skądże! .
Przygotowała pączki, lśniące od tłuszczu,
A teraz chce, bym ja... nie szczędził złotego kruszcu!
Och, Wanda! Twój pączek czeka na nadzianie,
Będziemy go wypełniać, aż przyjdzie świtanie!
Chcesz poczuć mój pal, ten twardy i dębowy,
Co sprawi, że wylecą ci wszystkie sny z głowy!
Niewinna jak cukier, a w środku się palisz,
Zaraz tym pączkiem fiuta mi zwalisz!
W kuchni gorąco, olej pryska na ściany,
Mąż twój na sali, kompletnie już pijany.
A ty tu wypinasz te swoje krągłości,
Będę cię nadziewał, kurwa, bez litości!
Mówisz: "Wypełnij mnie po same brzegi",
Aż lukier popłynie jak wiosenne śniegi.
Biała mąka na tyłku, pot na twojej szyi,
Niech się cała wieś dzisiaj nie zobaczy tych mecyi!
Nadziewam cię mocno, jak rzemieślnik w fachu,
Nie bojąc się krzyku, nie bojąc się strachu!
Och, Wanda! Twój pączek czeka na nadzianie,
Będziemy go wypełniać, aż przyjdzie świtanie!
Chcesz poczuć mój pal, ten twardy i dębowy,
Co sprawi, że wylecą ci wszystkie sny z głowy!
Niewinna jak cukier, a w środku się palisz,
Zaraz tym pączkiem fiuta mi zwalisz!
Nadziewaj mnie, nadziewaj! Po same brzegi!
Niech pęknie ten pączek, niech płyną szeregi!
Gorący czwartek, kurwa, noc nieskończona,
Będzie Wanda tym lukrem cała wypełniona!
Chłopy! Pamiętajcie o Wandzie! Kobieta jest jak ciasto drożdżowe – musi być dobrze wyrobiona i porządnie nadziana! Nie żałujcie „marmolady”, bo pusta rurka to wstyd na całą gminę! Do roboty, kurwa, bo lukier stygnie!
No... to była cukiernicza ekstraklasa.
Wanda, otrzyj buzię z tego cukru.
Do zobaczenia przy faworkach...