KINO
Złość,Męski głos,Stałe tempo
00:00 / 00:00
Lyrics
Mendes wraca z nową nutą
w niezniszczalnej stali wykutą
moje wersy są samoistne
albo i nie i u mnie o tym rapuje się
Filozofia to podstawa
Ktoś chce?
Czytam Słucham Patrzy się
to buduje Nie mów nie
Ciężko być uczciwym wobec nieznajomych
których zna się na domyśle
ja już wam wszystko przyśnie
nie stresujcie się oczywiście
Jestem najlepszy a resztę pieprzyć
Nie ma filozofii - nie da się
Nie kłamię - nie mówię prawdy
Tylko to co chcę
Nie przeklinam
o to jest cała spina
kto ma rację
a kto kryminał
Stare historie zamieniam
na jutro w pamięci
co tu się odprawia
A teraz
Byłem chory coś mi się śniło
Teraz wracam do życia
KINO tego mordy też wam życzę
Chociaż to nie koncert życzeń
koncert życzeń